
Ostatnio nieźle się musieliśmy tłumaczyć dyrektorowi naszego hipermarketu. Chodziło o wystawkę z kuchniami, która została kompletnie zniszczona. Konkretnie chodziło o nowe kuchnie Wrocław, które prezentowały swoje najnowsze linie mebli kuchennych. W zasadzie całe zdarzenie było wypadkiem, ale wynikło z nieostrożności jednego z pracowników. Miał on za zadanie przetransportować na wózku ręcznym paletę pełną paneli podłogowych, lecz paleta była źle załadowane i chwiejna. Pracownik ten powinien był zabezpieczyć dodatkowo paletę z towarem lub rozłożyć towar i złożyć go bezpieczniej. Niestety pracownik ten był zbyt leniwy, albo zabrakło mu wyobraźni i przewoził tą chwiejną paletę z panelami przez cały market. To właśnie na wysokości wystawki, gdzie wyeksponowane były kuchnie Wrocław paleta rozsypała się i panele posypały się z hukiem na wystawkę, która niczym domino przewracała kolejne ścianki z meblami kuchennymi. Ja jako kierownik działu meblowego musiałem się nieźle tłumaczyć, a tego pracownika i tak dyrekcja kazała zwolnić. W sumie to się nie dziwię, bo każdy powinien używać nie tylko swoich mięśni, ale także czasami mózgu, a przewidywanie zagrożeń jest nieocenioną umiejętnością w każdej pracy.